Jak pokonać lęk przed ślubem? Gamofobia czyli ucieczka sprzed ołtarza

Piękne słoneczne dni od maja do października są czasem obfitującym w śluby. W obecnych czasach z dużym wyprzedzeniem i rozmachem planujemy ślub i wesele. Biała suknia, idealny garnitur, nauka pierwszego tańca czy dodatkowe atrakcje dla gości, dopieszczony każdy szczegół. Firmy obsługujące przygotowania do ślubów mają ręce pełne roboty. A polecane zespoły muzyczne, restauracje czy fotografowie kalendarze wypełnione po brzegi. A państwo młodzi?  Często gdy wyznaczona data się zbliża i czują bliskość sakramentalnego „TAK’’,odczuwają niepokój i strach. Mnożą się pytania i nasila niepewność co do przyszłości, partnera. Kiedy to zwykły stres a kiedy gamofobia

Co to jest gamofobia? 

To irracjonalny lęk przed zawarciem związku małżeńskiego, strach, który potrafi sparaliżować do tego stopnia, że jesteśmy w stanie odwołać już praktycznie zorganizowany ślub, lub dosłownie uciec sprzed ołtarza!  Ania, która odczuwa ogromy stres i strach przed zbliżającym się ślubem opisuje to co czuje w taki sposób: „Zegar tyka, kartki z kalendarza spadają zostało kilka tygodni do wymarzonego jeszcze nie dawno dnia. A ja , jak ta osa ciagle czepiam się narzeczonego. Widzę jego wady, wszystko mi przeszkadza i drażni mnie w nim, każde spotkanie i zwykła rozmowa przeradza się w kłótnie i pole bitwy. Cześciej wychodzę sama, flirtuję z kolegami z pracy. Jak to możliwe? Jeszcze niedawno wszystko było jak w bajce. A teraz mam wrażenie, że dążę do zniszczenia związku i jakbym celowo działa w tym kierunku. Sama myśl o wyznaczonej dacie powoduje u mnie paniczny lęk. Nie wiem czy będę w stanie stanąć przed ołtarzem. ” Tak Ania opowiada co czuje kilka tygodni przed zaplanowanym weselem. Tak może wyglądać  stres przed ślubem, wynika on z wielu czynników. Choćby z najprostszych spraw związanych z przygotowaniami. Ale również powodem są nasze uczucia i myśli, które atakują nas im bliżej jesteśmy uroczystego dnia. Boimy się, że kończy się nam wolność, a co za tym idzie widzimy ograniczenia jakie wkradną się do naszego życia po ślubie. Mamy wrażenie utraty dotychczasowego, znanego nam świata i czegoś nowego, nieznanego co przed nami.
To zrozumiałe,  jeszcze niedawno jako małe dziewczynki marzymy o tym dniu, pięknej sukni jak księżniczka i naszym księciu, a teraz myśl ta napawa nas ogromnym lękiem i przerażeniem gdy mamy stanąć przed ołtarzem. 

Uciekająca Panna Młoda

Kobiety dawniej ograniczały swoje życie do bycia żoną, matką i gospodynią. Aktualnie mamy większe możliwości: rozwój, kariera,  szukamy równouprawnienia na wielu płaszczyznach. Nie chcemy zamknięcia i bycia przysłowiową „kura domową”, chcemy rozwijać się i korzystać z życia. A w wielu obrazach małżeństwa niestety ten stereotyp ciagle istnieje. Dlaczego panna młoda lub pan młody ucieka sprzed ołtarza ? Bo małżeństwo to odpowiedzialność, boimy się tej przysięgi „do końca życia”, tej wzajemnej relacji „ a jeśli się nie uda?” ,”teraz tyle rozwodów” „ciągle słyszę o zdradach” te wszystkie myśli burzą nasz spokój i wiarę w udany długoletni związek. Przyczyną lęku przed ślubem jest także myśl, czy damy radę sprostać oczekiwaniom partnera. W wolnym związku zawsze można się  rozstać bez sądu czy podziału majątku, lub innych konsekwencji prawnych, wydaje się to „prostsze” niż nieudane małżeństwo i wizja rozwodu. Bo małżeństwo to duża odpowiedzialność za związek,  za siebie nawzajem,  z czasem za dzieci. To także strach przed spowszednieniem, przed nudą, troskami i problemami które czekają na nas w codzienności. Często miewamy wątpliwości czy to na pewno ten właściwy mężczyzna, który ma z nami spędzić całe życie? Boimy się czy sprostamy obowiązkom, które wynikają z zawarcia małżeństwa. I gdy są to myśli z którymi potrafimy sobie poradzić to nic złego, to zupełnie naturalna, nasza reakcja na stres związany z przedsięwzięciem jakim jest ślub. Jednak gdy ten lęk paraliżuje nas, mamy objawy somatyczne w postaci bólów różnego rodzaju, bezsenności, ataków strachu to już gamofobia.

Pokonaj lęk przed ślubem

Jak sobie radzić z gamofobią? Radzimy sobie jak z każdym innym lękiem, szukamy przyczyny. Skąd u nas tak ogromny strach  przed ślubem,  dlaczego ta ceremonia wzbudza w nas takie negatywne uczucia? I powinnismy sobie odpowiedzieć czego naprawdę się boimy. Gdy zrozumiemy skąd wziął się lęk, strach, obawy,  staramy się znaleźć rozwiązanie. Dobrze oswoić się z nim i zdystansować. Pomocna jest szczera rozmowa z narzeczonym. Jeśli wiemy, że nadal kochamy tą osobę, chcemy z nią być a sama kwestia sformalizowania związku jest problemem to może warto przełożyć datę ślubu. Poczekać, by lęk nie spowodował, że jak w komedii romantycznej uciekniemy sprzed ołtarza bojąc się konsekwencji paraliżowani strachem. Pomoc psychologa również będzie pomocna, gdyż obawy mogą wynikać z innych lęków zaburzeń lub schematów, którymi kierujemy się w życiu i to one wzmacniają nasz strach przed ślubem. Gamofobia sama nie minie, bo wstąpienie w związek małżeński to krok w nowy świat. Wymaga od nas złożenia deklaracji i nakłada obowiązki. To z tym musimy się zmierzyć. Lęki mogą wynikać z wzorców jakie wynieśliśmy z domu np. rozwód rodziców, będąc świadkiem ich cierpienia, boimy się, że nas też to dotknie. Zależna matka od ojca, budzi w nas lęk taka zależność i chcemy  jej uniknąć. Ale te wzorce nie muszą być naszym życiem, my się ich boimy a to jak będzie wyglądać nasz związek zależy od nas samych i ta wiadomość jest najważniejsza w pokonywaniu lęku przed małżeństwem i jego następstwami.

Przyczyny strachu przed ślubem

Często gamofobia jest wynikiem niedojrzałości emocjonalnej nas, lub partnera, lękami wynikającymi z obowiązku pełnego zaangażowania. Boimy się, że albo my, albo partner nie do końca jest osobą, która da nam bezpieczeństwo, miłość i wsparcie. Boimy się bólu i cierpienia wynikającego z rozczarowania jakie może wyniknąć z nieudanego małżeństwa lub niesprostania narzuconym obowiązkom. Jesteśmy po przejściach, rozpadło się nam małżeństwo i myśl o kolejnym sformalizowanym związku napawa nas lękiem, nie chcemy powtórki. To powoduje obawy czy w ogóle nadajemy się do związku, czy potrafimy zbudować coś trwałego. Rozwód jest traumatycznym przeżyciem. Zostawia w nas ślad jednak by być szczęśliwym musimy zaakceptować fakt porażki pierwszego małżeństwa i otworzyć się na nowe rozdanie. Jednak wiele z tych lęków wynika z obrazów małżeństw o jakich słyszeliśmy, lub byliśmy świadkami ich funkcjonowania. A nasza świadomość o tym jaki mamy wpływ na związek powinna dać nam wiarę w udane małżeństwo oraz sprostanie obowiązkom wynikającym z bycia żoną i matką bez rezygnacji z bycia sobą. I pamietajmy, że sama ceremonia z całą, piękna oprawą i tradycją to tylko ceremonia,  najważniejsze w związku jest nasze wzajemne zaufanie, zaangażowanie oraz miłość. To są fundamenty dobrej relacji, bo przecież o nią nam chodzi i tego pragniemy, by obok nas była osoba, której ufamy, która angażuje się we wspólne funkcjonowanie, oraz nas kocha. To z nią chcemy spędzić życie i budować rodzinę.
Nie istnieją statystyki, które podają dane o odwołanych ślubach. Podejrzewa się, że jest to około kilku tysięcy w ciągu roku. W szczególności w większych miastach. Młodzi ludzie decydują się na ślub ze względu na tradycję, często nacisk społeczny a nie są jeszcze do małżeństwa przygotowani, co nasila obawy przed zawarciem związku małżeńskiego. Jednak chcą tworzyć udaną relacje i zakładać rodzinę. Strach przed nieznanym, odpowiedzialnością i rozczarowaniem nie zniknie całkiem, możemy go zminimalizować i tworzyć udany związek, tylko musimy uwierzyć jaki mamy wpływ na budowanie go, jego trwałość oraz funkcjonowanie.  A ślub ? Może niech nie będzie priorytetem, tylko wspólną decyzją, a priorytetem niech będzie wzajemna miłość, szczerość i zaufanie, bo te fundamenty są gwarancją udanego związku nie obrączki na palcach.

 


Zdjęcia:

Photo by Micheile Henderson on Unsplash

 

blog
Zobacz również