Zakochani bez pamięci? Kiedy związek zaczyna przypominać uzależnienie, czyli o relacjach symbiotycznych
Redakcja Lumine

Gdy dwójka ludzi traci w związku swoje tożsamości i zlewają się w jedną całość, w jeden organizm mówi się o związkach symbiotycznych. Miłość przypomina w nich silne uzależnienie.

Justyna i Damian byli parą wręcz uwielbianą przez swoich znajomych. Na 10 lat związku wydaje się, że zawsze byli widziani radośnie maszerujący za rączkę lub obejmujący się ramionami. Być może nawet nikt nie słyszał, jak mówią do siebie pełnymi imionami, bo po co mieli sobie "damianować" i "justynkować" skoro świat miłości pozwalał im zwracać się do siebie "szczęście ty moje jedyne"? Jednak to, co z pozoru wydawało się miłością romantyczną i odnalezieniem dwóch połówek jabłka, w praktyce było związkiem symbiotycznym, wcale nie zdrowym, wcale nie usłanym różami, a tym bardziej godnym podziwu i naśladowania.

Czym są relacje symbiotyczne?

Żebyś lepiej zrozumiał, jak wygląda symbioza w związku, musisz wiedzieć, jak wygląda związek zdrowy, bowiem z takim niestety ludzie do czynienia mają najrzadziej. Zdrowa relacja między dwójką ludzi to ta, w której każdy z partnerów potrafi funkcjonować samodzielnie, osobno. Każdy jest indywidualnością, ma swoich znajomych, swoje zainteresowania - swoją tożsamość. Takie osoby, gdy tworzą relację, wykorzystują to, co ich łączy, jakiś wspólny obszar, ale nie rezygnują przy tym, z tego, co wypracowali dotychczas. Nie angażują 100% swojej życiowej energii w związek, bo właśnie wówczas byłby on symbiotyczny.

Osoby symbiotyczne, które poświęcają się drugiej osobie i pielęgnowaniu miłości, są niedojrzałe emocjonalnie i nie nauczyły się żyć w zgodzie z samym sobą, dlatego partner staje się ich przedłużeniem, lekarstwem na nieprzepracowane wewnętrzne konflikty.

związki symbiotyczne

Jak wyglądają relacje symbiotyczne?

W związkach symbiotycznych istnieje bardzo silne idealizowanie partnera - Justyna przez te 10 lat nie widziała w Damianie wad. Na milion sposobów tych dwoje stale udowadnia sobie miłość i pokazuje silną potrzebę bycia z tą drugą połówką. I właśnie teraz warto, żebyś odpowiedział sobie na pytanie, co ludzie tą sławną miłością nazywają, bo często okazuje się, że właśnie szereg symbiotycznych i toksycznych zachowań i całkowite zatopienie się w drugim człowieku.

Więź symbiotyczna ma to do siebie, że tożsamości dwóch ludzi zlewają się w jedną, nie ma między nimi granicy, są jednością. Zrezygnowali ze swoich "ja" i zastąpili je słodkim "my". Są od siebie uzależnieni i w tym pozornie cudownym związku, by to "my" podtrzymać, uciekają się do manipulacji i wymuszania, bowiem przykładowo, jeśli Damian chciałby wyjechać w podróż służbową albo zacząć wychodzić tylko ze swoimi kolegami, Justynka zalewałaby się łzami na jego widok. Mówiłaby mu, jak było kiedyś cudownie, a jak już nie jest. A nie jest dlatego, bo w pielęgnowanym przez lata "my" zaczęło kiełkować jakieś "ja". A "my" nie lubią "ja". Zagrożeniem dla symbiozy jest każda oznaka autonomii partnera. Jeśli Damian zacząłby nagle chodzić na siłownię, to jeśli Justyna nie dołączyłaby do niego, by symbiozę podtrzymać, to zaczęłaby walić za te treningi focha.

Zobacz: Co zakochanie robi z Twoim organizmem?

czym jest symbioza w związku

Skąd biorą się symbiotyczne związki?

Nie będzie dla Ciebie zaskakujące, jeśli powiemy, że symbiozy uczymy się w dzieciństwie? To nic innego niż pochodna wychowania w silnym związku zależnościowym z rodzicem. Rodzic nadmiernie chroniący, ograniczający niezależność, niedopuszczający do możliwości, by dziecko zmierzyło się z trudną sytuacją czy z frustracją to zakorzenianie w jego głowie symbiozy w relacjach międzyludzkich. Tacy wychowawcy nieraz karają swoje dzieci za przejawy samodzielności i wyrażania swojego zdania. A dziecko dorasta w poczuciu niewiary we własne możliwości i jest niedowartościowywane. Jeśli się buntuje, jest karane, jeśli mówi o emocjach różniących się od emocji rodzica, jest karcone. W życiu dorosłym nie ma kontaktu z własnymi emocjami i źle reaguje na ich wyrażanie przez inne osoby. Dlatego jeśli w związku symbiotycznych pojawia się np. gniew, jedna ze stron odbiera go jako odrzucenie i zerwanie więzi i popada w paranoję.

Zobacz: Od czego zależy, czy związek będzie trwały?

relacje symbiotyczne

Jak wyjść z symbiotycznego związku?

Partnerzy żyjący w symbiotycznym związku, nie widzą swojego problemu, dopóki żadne z nich nie zacznie się z niego wyłamywać i np. demonstrować niezależności. Możliwe, że do specjalisty trafi Justyna, która będzie chciała naprawić Damiana i wówczas się dowie, że nadmiernie opiekująca mama przekazała jej symbiozę w genach i to wcale nie nad Damianem trzeba tu pracować. A tym, czym zająć by się należało, to problem z nieustanną potrzebą bliskości i lękiem przed odrzuceniem. Pierwsze nad czym trzebaby tu pracować to nad osłabieniem machanizmów zaprzeczania i wypierania, a później można działać z terapią mającą na celu oduzależnienie od partnera, nauką wyrażania i rozpoznawania własnych emocji oraz pracą nad odzyskaniem własnej tożsamości.


Zdjęcia:

Photo by Joel Overbeck on Unsplash

Photo by Milan Popovic on Unsplash

Photo by Cody Black on Unsplash

Photo by Joanna Nix-Walkup on Unsplash


Zobacz również:

Terapia par - z jakimi problemami warto zgłosić się do specjalisty?

Wielu partnerów drży na dźwięk słowa "terapia". Pytają: "Na co to?", "Po co?" i zasłaniają się wymówką, że przecież są zdrowi i żadnego terapeuty nie potrzebują. Jednak, gdy w związku pojawiają się problemy...

Czytaj więcej

5 sposobów na pokonanie zazdrości w związku

W każdym z nas czasem rodzi się zielonooki i podejrzliwy potwór, który w każdym ruchu swojego partnera węszy spisek i zdradę. Psycholodzy nie mają jednak wątpliwości, obsesyjna zazdrość, bo o niej mowa, to choroba. Najlepiej zająć się p...

Czytaj więcej

Dlaczego kobiety kłamią w łóżku?

Zadowolenie seksualne jest jedną z ważniejszych rzeczy w związku. Dobrze funkcjonująca para obopólnie stara się o sprawienie sobie przyjemności z seksu. Dbają o siebie i swoją rozkosz jak i o zadowolenie partnera. Jednak w rzeczywistości wygla...

Czytaj więcej