Nie warto się starać, bo i tak nic nie wyjdzie - jeśli tak myślisz, poznaj temat syndromu wyuczonej bezradności
Redakcja Lumine

Wychodzisz z założenia, że nie warto podejmować się wyzwań, bowiem wszystkie kończą się porażką? Masz wrażenie, że nie masz wpływu na swoje życie, więc akceptujesz wszystko, co przyniesie Ci los? To syndrom wyuczonej bezradności.

Patrząc z boku na Justynę można powiedzieć, że idzie po linii najmniejszego oporu. Ilekroć w jej pracy zawodowej pojawiały się wyzwania, nie podejmowała się ich mówiąc, że nie da rady. Kiedy pracodawca zaproponował jej darmowe lekcje języka angielskiego, podziękowała twierdząc, że to dla niej za trudne. Justyna często powtarza, że nieważne, co zrobi, to i tak nic nie zmieni to w jej życiu. Jej problemem jest syndrom wyuczonej bezradności. Skąd się wziął i czy można go wyleczyć?

Czym jest wyuczona bezradność?

M. Seligman oraz S. Maier odkryli syndrom wyuczonej bezradności właściwie przez przypadek. Badacze prowadzili badania na psach. Wykorzystywali w nich znaną metodę Pawłowa. Zauważyli, że potraktowane szokiem elektrycznym czworonogi stawały się zaskakująco bierne, gdy miały możliwość uniknięcia bolesnego bodźca. Dlaczego zatem nie próbowały przed nim uciec? Odpowiedzią na to pytanie jest wykształcenie u nich deficytu motywacyjnego, który przez badaczy został ochrzczony mianem wyuczonej bezradności. Psy zaniechały podejmowania jakiegokolwiek wysiłku broniącego je przed poniesieniem bólu, co było motywowane wcześniejszymi doświadczeniami.

Zjawisko to jednak występuje nie tylko u zwierząt, ale i u ludzi. Jest to stan, w którym jednostka oczekuje w swoim życiu samych negatywnych zdarzeń i wychodzi z założenia, że nie ma wpływu na swój los. Syndrom ten połączony jest z niską samooceną i może prowadzić do poważniejszych zaburzeń jak depresja.

Zobacz: Trening umiejętności społecznych - komu jest polecany i jakie daje efekty?

syndrom wyuczonej bezradności

Skąd bierze się wyuczona bezradność?

Zacznijmy od podania kilku przykładów wyuczonej bezradności. Można dostrzec ją już u najmłodszych uczniów. Przykładowo uczennica słabo radzi sobie z chemią, kilka razy dostała negatywną ocenę z tego przedmiotu i odczuwa do niego wyraźną awersję. Dodatkowo nikt z rodziców nie chce jej wytłumaczyć na czym polega bilansowanie reakcji. Mama odrabia za nią zadania, ale nie tłumaczy jej, skąd biorą się cyfry przez związkami. W ten sposób dziecko wpada w samonakręcającą się spiralę bezradności. Warto tutaj wspomnieć, że rodzice wyręczający swoje pociechy z obowiązków są bezpośrednią przyczyną wykształcenia się u nich syndromu wyuczonej bezradności. A później taka uczennica wyrasta na Justynę ze wstępu, która nie wierzy, że ma jakikolwiek wpływ na swój los.

Odpowiadając jednoznacznie na pytanie, skąd bierze się syndrom wyuczonej bezradności, trafiamy do dzieciństwa, w którym brakowało reakcji dorosłego na potrzeby dziecka - dodajmy, że reakcji adekwatnej, bo wyręczanie z obowiązków bynajmniej nią nie jest. Dziecko nabywa przeświadczenia o tym, że nie jest w stanie zmienić swojej sytuacji, co więcej, dostaje sygnały, które potwierdzają jego beznadziejność.

syndrom wyuczonej bezradności czym jest

Jak rozpoznać wyuczoną bezradność?

Symptomami wyuczonej bezradności są pasywność, bierność, brak motywacji i słomiany zapał. Osoba, która cierpi na ten syndrom ma niską samoocenę, często odkłada obowiązki na później (prokrastynacja) i cechuje ją pesymizm. Nie podejmuje się nowych wyzwań, ponieważ wchodzi z założenia, że im nie podoła. Może czuć się niekompetentna oraz chronicznie zmęczona. Z kolei długo utrzymujące się poczucie bezsensu i lęków może doprowadzić nawet o depresji.

syndrom wyuczonej bezradności skutki

Jak pokonać wyuczoną bezradność?

Wyuczona bezradność to pewnego rodzaju nawyk, utrwalony schemat działania, który można zmienić. Tutaj jest jednak potrzebna świadomość problemu u pacjenta. Jeśli masz wrażenie, że opisany syndrom może dotyczyć Ciebie, odpowiedz sobie na pytania:

Na co w życiu mam wpływ?

Komu przypisuję swoje porażki, a komu sukcesy?

Może okazać się, że źle oceniasz własną sytuację. Żeby ją lepiej poznać, warto zapytać bliskich o to, jak widzą Twoją sytuację z boku.

Nie ulega jednak wątpliwości, że najlepszym sposobem na pokonanie syndromu wyuczonej bezradności jest terapia poznawczo-behawioralna, która pozwoli zastąpić aktualne wzorce zachowania i myślenia tymi pożądanymi z punktu widzenia zdrowia psychicznego. Specjalista pozwoli także dotrzeć do źródeł problemu, a to jest potrzebne do zrozumienia jego istoty.

syndrom wyuczonej bezradności jak wyleczyć


Zdjęcia:

Photo by Margarita Kosior on Unsplash

Photo by M.T ElGassier on Unsplash

Photo by Aarón Blanco Tejedor on Unsplash

Photo by niklas_hamann on Unsplash

Photo by Priscilla Du Preez on Unsplash


Zobacz również:

Porównywanie się do innych - szkodzi czy pomaga?

Porównywanie się do innych jest w zasadzie nieodłącznym elementem naszego życia. Skąd wziął się ten mechanizm psychologiczny i czy szkodzi bardziej niż pomaga?

Czytaj więcej

Skąd bierze się pewność siebie i jak ją nabyć?

Pewność siebie, czyli poczucie własnej wartości i własnych kompetencji czyni życie zawodowe i prywatne łatwiejszym. Jednak nie każdy nabył tę cechę. Czy można temu zaradzić?

Czytaj więcej

Nie bądź jak gotująca się żaba i w porę powiedz DOŚĆ toksycznej sytuacji

Syndromem gotującej się żaby w psychologii nazywa się stan, w którym jednostka zużywa całą swoją energię, by dostosować się do sytuacji. Niestety, później nie ma już siły, by z niej uciec.

Czytaj więcej