Jak nie ulegać cudzym emocjom i brać odpowiedzialność za własne?
Redakcja Lumine

Z sytuacją zrzucania odpowiedzialności za swoje emocje i przyjmowanie jej za te płynące od drugiego człowieka spotykamy się codziennie. Jak przerwać ten proceder?

 

Taka sytuacja. Masz dużo na głowie, po pracy musisz jechać z dzieckiem na korepetycje, w międzyczasie zakupy, a wieczorem czeka Cię ciężka rozmowa z drugą połówką, która od dawna sygnalizuje problem. Cały dzień myślisz tylko o tym, a gdy zbliża się godzina wyjścia z pracy, koleżanka z Twojego zespołu mówi, że musisz zostać dłużej. Wtedy wybuchasz i zaczynasz krzyczeć, że Twoje plany legły w gruzach, a jeśli Twoje dziecko dostanie w szkole kolejną jedynkę, będzie to jej wina.

Takie i podobne sytuacje można mnożyć. Za każdym razem, gdy wybuchasz i krzyczysz do kogoś, że Cię wkurzył, zniszczył Ci dzień, wieczór czy ktoś wrzeszczy do Ciebie: "Popatrz do jakiego stanu mnie doprowadzasz", mamy do czynienia z brakiem odpowiedzialności za swoje emocje, a nieraz i przyjmowaniem na siebie winy za te cudze. Ma to miejsce w sytuacji, gdy ktoś Cię okrzyczał, a Ty czujesz się winny. Czy można z tym skończyć?

jak brać odpowiedzialność za swoje emocje

Zrzucanie odpowiedzialności za swoje emocje na innych

Jako że ludzie żyją w społeczeństwie, są skazani na komunikację między dobą, a za jej sprawą czują się często lepiej lub gorzej. Niestety, ale większość z nas nie zna i nie stosuje technik poprawnej komunikacji, ani nie stara się stać się dojrzałą emocjonalnie osobą i przy pierwszym konfliktowym momencie, wybucha, a zaraz potem za ten wybuch obwinia drugiego człowieka. Doskonałym przykładem jest słynne zdanie: "Jak Ty działasz mi na nerwy!". Niby niepozorne, niby popularne, a jednak kipiące od zrzucania na kogoś odpowiedzialności za swój stan emocjonalny.

Dlaczego obwiniamy innych za swoje emocje?

Zrzucanie odpowiedzialności za swoje emocje na inne osoby to schemat utarty i pielęgnowany przez lata. Zapewne też wyniesiony z domu. Tymczasem nieprawdą jest, że to ktoś Cię wkurzył, doprowadził do utraty równowagi i wybuchu. Jeśli tak myślisz, to tylko dlatego, bo nie chcesz przyjąć do wiadomości, że odczuwasz coś przykrego, co wywołuje w Tobie niepożądane zachowania, a właśnie taki jest wybuch złości. Usprawiedliwiasz własny brak kontroli zachowaniem drugiej osoby. Jest to niedojrzały mechanizm obronny, który pozwala Ci odsunąć się od wzięcia odpowiedzialności za siebie. Dodatkowo może jeszcze tu zadziałać projekcja, kiedy kipiąc ze złości krzyczysz do rozmówcy, że nad sobą nie panuje.

Jest jeszcze ta druga strona, która może faktycznie poczuć, że to ona wprowadziła Cię w taki stan. Być może pojawi się w niej nawet poczucie winy, co jest przecież celem krzykacza - przenosi on odpowiedzialność na kogoś.

jak nie brać odpowiedzialności za cudze emocje

Jak zacząć brać odpowiedzialność za swoje emocje?

Jak przerwać to błędne koło? Po pierwsze musisz wiedzieć, że Twój sposób interpretacji sytuacji jest zależny od Twoich doświadczeń, poglądów i przekonań, i czasem ma się nijak do rzeczywistości. Zatem wielokrotnie zdradzona dziewczyna może nakręcać się czekając na spóźniającego się chłopaka, a gdy ten wróci do domu, zrobi mu ogromną awanturę za zdradę. Tymczasem on po prostu musiał zostać dłużej w pracy. Twoje emocje, determinują Twoje działanie.

Dlatego - po drugie - musisz nauczyć się je rozpoznawać. W tym celu, spróbuj nazwać to, co odczuwasz w momencie konfliktowym. Tak, ciężko jest myśleć o samorozwoju, gdy wali się świat, ale jeśli chcesz się zmienić, nie uciekniesz od tego. Może nie uda się za pierwszym razem, ale z każdym kolejnym będzie łatwiej. Zatem powiedz siebie, co przeżywasz i zastanów się, jaka myśl lub sytuacja wywołałyby w Tobie tę emocję.

Po trzecie, powstrzymaj wybuch i przekaż to, co chcesz przekazać stosując komunikat "ja", czyli:

Zamiast: Doprowadziłeś mnie do granic wytrzymałości swoim spóźnieniem, zniszczyłeś cały wieczór i kolację. To Twoja wina.

Powiedz: Jestem bardzo wkurzona tym, że się spóźniłeś, bo spędziłam wiele godzin na przygotowaniu kolacji. Chciałabym, żebyś następnym razem dał mi znać, że musimy zmienić plany.

Jeśli rozpoznasz i zaakceptujesz swoje emocje, uda Ci się je poskromić, a wówczas weźmiesz swoje życie we własne ręce i uwolnisz się także od brania odpowiedzialności za te cudze. Jeśli faktycznie odczuwasz winę za to, co ktoś Ci mówi, popracuj nad własną dojrzałością emocjonalną. Twój stan emocjonalny jest uzależniony tylko od Ciebie, nie od innych ludzi. Jeśli ktoś wyładowuje się na Tobie, to nie jest Twoja wina. Zawsze jednak pamiętaj, żeby nie tłumić emocji, a wyrażać je w dojrzały sposób.

jak brać odpowiedzialność za własne emocje


Zdjęcia:

Photo by Lidya Nada on Unsplash

Photo by Photo Boards on Unsplash

Photo by Juli Kosolapova on Unsplash

Photo by Ben White on Unsplash


Zobacz również:

Emocje. W jakim stopniu kierują naszym życiem?

Nasze uczucia ujawniają się częściej szybciej niż rozsądek i czasem one decydują o tym co w danej chwili robimy. Nie zawsze jest to mądre, ale spróbujmy tłumaczyć osobie zakochanej to tylko emocje zachowuj się rozsądnie. Kiedy dana osoba całko...

Czytaj więcej

Chcę się zabić. Co robić gdy mam myśli samobójcze?

Kiedyś temat tabu, dzisiaj element otaczającej nas rzeczywistości. Nie wierzycie? W Polsce 15 osób dziennie podejmuje próbę samobójczą, swój cel osiąga 11 z nich, reszta zyskuje miano niedoszłych samobójców....

Czytaj więcej

Jak radzić sobie z atakiem lęku?

Jeśli raz w życiu doświadczyło się ataku paniki, uczucia tego nie można porównać do żadnego innego. A jak tym, którzy takie sytuacje znają ze słyszenia, przybliżyć ten stan?

Czytaj więcej