Proste ćwiczenie na zmianę postrzegania rzeczywistości. Jak nauczyć się metapostawy?

Jak nauczyć się postrzegać konfliktowe sytuacje stojąc z boku? Ćwiczenie metapostawy.

Chcąc zmienić swoje zachowanie najpierw musisz je zrozumieć - wiedzieć, co Tobą rządzi w chwilach napięcia i konfliktów. Dopiero wówczas będziesz mógł naprawdę zająć się przemianą. Wydaje się, że tego tematu nikomu nie trzeba tłumaczyć, a jednak wielu z nas ma np. problem z wybuchem złości. Może nawet niektórzy wiedzą, co jest jego podłożem. Ba, może nawet terapeuta powiedział, co z tym zrobić, ale teraz pora skonfrontować się z rzeczywistością - ile z tych metod zostało wprowadzonych w życie? By podnieść tę statystykę, proponujemy Wam szybki kurs nabywania metaperspektywy. Przyda się w domu, pracy, w znajomościach i związkach.

metaperspektywa jak się jej nauczyć

Jak nauczyć się metapostawy?

Metapostawa czy dystans psychologiczny - zwał jak zwał - najważniejsze jest, by się jej nauczyć i wprowadzić ją w życie codzienne. Tylko rozpoznając moment, w którym nasze negatywne wewnętrzne schematy zakrzywiają rzeczywistość jesteśmy w stanie coś zmienić w swoim życiu. A wchodzenie w metaperspektywę trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. Ostatnio pokazaliśmy Ci dwa sposoby rozróżniania rzeczywistości od jej zniekształceń, teraz pora na kolejny.

Pierwszą rzeczą jest przyłapanie się na zniekształceniu rzeczywistości. Negatywne schematy myślowe dochodzą do głosu w kłótniach i sytuacjach napięcia. Towarzyszą im uczucia jak wstyd, złość, zazdrość, poczucie bycia niewystarczająco dobrym, lęk przed stratą, lęk przed niepowodzeniem, poczucie winy, smutek, deprecjacja, przymus, przekora, pustka. Pamiętaj też, że te uczucia nie mają nic wspólnego z Twoją wartością siebie. Zostały Ci wdrukowane w dzieciństwie i choć decydują często o Twoich działaniach i zachowaniu nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Jeśli poczujesz którąś z wymienionych emocji, zatrzymaj się, bo właśnie przemawia przez Ciebie Twoje wewnętrzne dziecko.

Ćwiczenie. Dwie i trzy pozycje postrzegania.

Przypomnij sobie jakiś konflikt ze swojego życia - w pracy czy z partnerem. Bardziej rozbudowany opis treningu znajdziesz w książce „Kochaj najlepiej, jak potrafisz” Stefanie Stahl.

Pierwsza pozycja postrzegania to Ty. Perspektywa uczestnika. Przemawia przez Ciebie Twoje wewnętrzne dziecko. Jego oczami - pełnymi żalu, smutku czy złości spójrz na uczestnika konfliktu. Co o nim myślisz? Jakie emocje i motywy mu przypisujesz? Jakie emocje czujesz sam?

Teraz otrzep się z tych emocji, zastosuj metodę oddechową, skup się na oddechu i licz wdechy i wydechy od 10 do 1, mów alfabet i próbuj dopasować do każdej litery nazwę Państwa.

Druga pozycja to pozycja postrzegania sytuacji z boku. Perspektywa obserwatora. Przyglądnij się z niej sobie i swojemu partnerowi. Możesz w ogóle nie wyobrażać sobie siebie - wsadź swoje słowa w głowę całkowicie innej osoby. Wiesz, co ona czuje. Wiesz, co mówi. Dzięki temu tworzysz dystans od samego siebie. Ty jesteś teraz bezstronnym sędzią, który odpowiada na pytania:

- Jakimi schematami kieruje się ta osoba?

- Czy emocje tej osoby są adekwatne do sytuacji?

Przenoszenie się z pozycji uczestnika do obserwatora to podstawa zmiany!

Trzecia pozycja to perspektywa empatii. Traktuj ją jako bonus, bowiem do samorozwoju potrzebujesz przełączania się z uczestnika na obserwatora. Jeśli chcesz więcej, sięgasz po pozycję empatii. Wczuwasz się w niej w skórę partnera, obserwujesz siebie jego oczami. Jak on się czuje słysząc, co mówisz? Po zakończeniu analizy strzepnij z siebie emocje metodami opisanymi wyżej i wejdź w rolę obserwatora.

Regularne ćwiczenia dadzą Ci obraz, w której z pozycji przebywasz najczęściej - uczestnik czy może osoba patrząca empatycznie przez pryzmat partnera? Z każdej z nich zastanów się, czego tak naprawdę potrzebujesz Ty.

pozycje postrzegania


Zdjęcia:

Photo by Nima Izadi on Unsplash

Photo by K. Mitch Hodge on Unsplash

Photo by Start Digital on Unsplash

blog
Zobacz również