Dlaczego osądzamy innych? Jak z tym zerwać?

Skąd bierze się osądzanie i jak z nim zerwać?

Kiedy Jarek wjeżdżał do garażu, wjechał w postawiony rower żony. Momentalnie rzucił: "przez tą idiotkę porysowałem samochód". Nie pomyślał o tym, że jej rower stoi tak, jak stał zawsze, zresztą kobieta nie jeździła od wielu miesięcy. Nie zwrócił również uwagi na to, że on sam parkował od dłuższego czasu samochód przy identycznie postawionym rowerze. Jednak, kiedy porysował auto, całą winę za sytuację przepisał żonie. Dlaczego?

Skąd bierze się osądzanie?

We wcześniejszym wpisie o odpowiedzialności poruszyliśmy temat odpowiedzialności reaktywnej i proaktywnej. Są osoby, które powiedzą, że nie dostały awansu, bo szef się na nie uwziął i te, które uznają, że muszą się lepiej starać. Podobnie jest z osądzaniem, jest niemała grupa ludzi, którzy na każde swoje niepowodzenie znajdą kozła ofiarnego.

Osądzanie to nic innego jak mechanizm obronny, który ma chronić samoocenę człowieka, która w tym przypadku jest bardzo niska. Przypisując odpowiedzialność innym, jednocześnie poprawiamy własny humor. Nie my jesteśmy winni! To nie my jesteśmy do niczego! Taki prosty zabieg pozwala na szybkie podniesienie samopoczucia. Jednak, jeśli odsłonimy karty - ten, kto potrzebuje takiego dowartościowania, w środku czuje się maksymalnie niedowartościowany i niewystarczająco dobry. A że z natury nie lubimy czuć się źle i unikamy dyskomfortu, to zamiast umniejszać sobie, umniejszamy innym. Na ich tle momentalnie wypadamy lepiej. Projekcja w czystej postaci!

Osądzanie pozwala poczuć rację, daje złudzenie bycia lepszym, iluzję kontroli i bezpieczeństwa. Pozwala zapomnieć o własnych wadach, kompleksach i słabych stronach, ponieważ całą uwagę kieruje na zewnątrz, a nie do wewnątrz.

Skąd bierze się osądzanie i jak z nim zerwać?

Jak skończyć z osądzaniem?

Mark Reklau w swojej książce "Zmień swoje nawyki w 30 dni", którą kupisz na stronie wydawnictwa Helion, porównuje osądzanie do narzekania i obwiniania innych o swoje niepowodzenia. Wspomina również o tym, że każde osądzanie jest w rzeczywistości oceną samego siebie. W końcu tak, jak powiedział Young, w innych ludziach najbardziej denerwują nas nasze własne cechy.

Znany coach sugeruje, jak skończyć z osądzaniem. Zrób listę swoich cech i zachowań, które najbardziej przeszkadzają Ci u innych ludzi. Zastanów się, co one mówią o Tobie. Czy posiadasz, którąś z nich?

Np. Kasia często kłóciła się ze swoją siostrą o to, że ta nieustannie ją poprawia i mówi, co zrobiłaby na jej miejscu. Nie widziała przy tym, że sama również nie szczędzi otoczeniu krytyki. Kiedy zaczęła łączyć kropki dotarła do swojego ojca, który całe życie obwiniał innych i nie przegapił możliwości ich skrytykowania. Wiedziała, że tak naprawdę miał on ogromne kompleksy, a za każdym razem, kiedy wytknął komuś błąd, chwilowo czuł się lepiej.

Jak skończyć z osądzaniem?


Zdjęcia:

Photo by Slim Emcee on Unsplash

Photo by Gift Habeshaw on Unsplash

Photo by Etty Fidele on Unsplash

blog
Zobacz również