Czym jest deprywacja emocjonalna? Uważasz, że Twoje potrzeby są nieważne? Koniecznie przeczytaj ten artykuł

Deprywacja emocjonalna to przekonanie, że moje potrzeby są nieważne. Skąd się bierze?

Choć Marta miała już 40 lat i od 15 żyje w małżeństwie, nigdy nie spędziła wakacji tak, jak chciała. Marzyła jej się szalona podróż kamperem przez Europę. Dlaczego tego nie zrobiła? Bynajmniej nie o pieniądze tu chodzi. Tych w domu Marty i Jakuba jest pod dostatkiem. Jednak to on wybierał wakacyjne kierunki i daleko było mu do spełnienia potrzeb żony. Marta to jednak przetrzymuje. Podobnie jak fakt, że nigdy nie oglądają tych filmów i seriali, na które ona ma ochotę. Nigdy nie pójdą do jej ulubionej knajpy i nigdy nie może opowiedzieć mężowi o swoich problemach, bo w jej związku nie ma na nie przestrzeni. Marta to przykład osoby ze schematem deprywacji emocjonalnej.

Czym jest deprywacja emocjonalna?

Czym jest deprywacja emocjonalna?

Deprywacja emocjonalna to jeden ze schematów (możesz poznać swoje schematy myślowe wykonując to proste ćwiczenie) mówiący o tym, że moje potrzeby emocjonalne są nieważne i nie zostaną zaspokojone. Mogą one dotyczyć bliskości (nikt mnie nie przytuli, nie wysłucha i nie okaże troski), bycia rozumianym (nikogo nie obchodzi, co mam do powiedzenia) czy wsparcia (nikt mnie nie ochroni).

Skąd bierze się deprywacja emocjonalna?

Nie będzie odkryciem, że negatywne schematy zawdzięczamy rodzicom i są one pokłosiem wychowania. Jeśli opiekunowie nie poświęcają dziecku wystarczającej ilości czasu i uwagi (pracują, zajmują się partnerem alkoholikiem, chorującym rodzeństwem/rodzicem czy nawet wolą oglądać telewizję niż bawić się z pociechą) wystawiają je na ryzyko deprywacji emocjonalnej. Podobnie jeśli są emocjonalnie zimni i wycofani, nie rozmawiają, nie przytulają, nie wspierają i obwiniają. Czasem wystarczy nagromadzenie takich komunikatów jak:

przesadzasz, wydziwiasz, do niczego się nie nadajesz, inni mają gorzej, nie przysparzaj mi dodatkowych problemów, nie masz rozumu, nie jesteś dzieckiem i możesz zdecydować sam, jesteś sobie winien czy mogłeś wcześniej myśleć.

Ale to nie koniec możliwości - je można mnożyć. Na uwagę zasługuje jednak jeszcze jedna sytuacja - dzieci rodziców przewrażliwionych na swoim punkcie np. płaczliwa i słabnąca matka, mogą skupiać się na rodzicu zaniedbując przy tym swoje potrzeby.

Skąd bierze się deprywacja emocjonalna?

Jak rozpoznać deprywację emocjonalną?

Deprywacja emocjonalna to coś, z czym wielu z nas ma problem i niekoniecznie zdaje sobie z tego sprawę. W zależności od tego, jak radzimy sobie ze swoimi negatywnymi schematami możemy:

- poddać się schematowi i nie prosić bliskich o zaspokajanie potrzeb; zadawać pytania innym, by ich zrozumieć i  jednocześnie nie mówić wiele o sobie; ukrywać swoje potrzeby skrywając się np. za maską silnej osoby; wchodzić w związki z osobami wycofanymi albo narcystycznymi, które będą nas utwierdzać w schemacie, że nasze potrzeby i tak nie zostaną spełnione;

- nadmiernie go kompensować poprzez bycie przesadnie wymagającym i okazującym swoje potrzeby np. marudzenie, wchodzenie w rolę ofiary, odczuwanie objawów psychosomatycznych. Takie osoby nieświadomie liczą na uwagę;

- unikać go poprzez niewchodzenie w relacje z innymi ludźmi np. bycie singlem czy samotnikiem z wyboru.

Jak rozpoznać deprywację emocjonalną?

Jak uwolnić się od schematu deprywacji emocjonalnej?

Pierwszy i najważniejszy punkt to dostrzec problem! Czy znasz swoje potrzeby? Czy potrafisz je wyrazić i o nie walczyć? Czy może widzisz jak je ignorujesz i zaniedbujesz. Kolejnym krokiem jest mówienie o nich, nawet wtedy, gdy nikt nie pyta. Nie możesz zakładać, że ktoś się domyśli, bo ludzie sobie w myślach nie czytają. Pomocny byłby też związek z osobą o bezpiecznym stylu przywiązania, ale niestety takich jest najmniej. Dlatego dla cierpiących na deprywację emocjonalną tak ważne jest, by zdobyli się na odwagę i mówili o tym, czego potrzebują np. codziennie opowiadali partnerowi o pracy, o swoich przemyśleniach, marzeniach i pomysłach, które chcą zrealizować. Bez tego schemat ciągle będzie funkcjonować, a kiedy jest się pod jego wpływem, wybiera się tylko te osoby, które na te potrzeby nie są w stanie odpowiedzieć. Wówczas utwierdza się w przekonaniu, że faktycznie nikt mnie nie zrozumie i się mną nie zaopiekuje i problem trwa w najlepsze.


blog
Zobacz również