Co zakochanie robi z Twoim organizmem?
Redakcja Lumine

Motylki w brzuchu, klapki na oczach i świat widziany przez różowe okulary - tak wielu z zakochanych określa stan, w którym się znajduje. Jednak wszystkie uczucia związane z zakochaniem nie biorą z serca, a z mózgu, a cała ta magia to nic innego jak czysta chemia. Co zauroczenie robi z Twoim organizmem i co warto wiedzieć o tym stanie, który trwa określoną ilość czasu?

Ile razy w życiu byłeś zakochany? Znasz ten stan, kiedy nagle każda piosenka staje się piękna, człowiek budzi się wypoczęty, a jego wszystkie myśli krążą wokół nowo poznanej osoby? To zakochanie. Choć dla Ciebie wszystkie wymienione wyżej objawy brzmią znajomo, Twoja druga połówka może nieco inaczej reagować na miłość. Dlaczego? Bo miłość to chemia i hormony, a ich wydzielanie jest inne u różnych osób.

Zakochanie - definicja

Zakochanie to stan, który powodują hormony. Każdy z nas wytwarza ich różne ilości, dlatego też nasze reakcje na miłość są odmienne. Co więcej, w miarę upływu czasu stężenie hormonów się zmienia, stąd miłosne wzloty i upadki.

Zobacz: Sam czy samotny? Czym jest samotność i jak sobie z nią radzić?

Zakochanie objawy i hormony

Ale przyjrzyjmy się temu, co hormony robią z naszym organizmem, a zwie się to zakochanie. Na wstępie obalmy od razu jedną teorię. Nie kochamy sercem, a mózgiem, bo to właśnie w nim rozgrywa się ta gra.

Cała ta wielka miłość zaczyna się od produkcji pewnych neuroprzekaźników (przekazujących sygnały między komórkami nerwowymi). Niektóre z nich wydzielane są dopiero, gdy ktoś wpadnie nam w oko. Obecność nowych hormonów sprawia, że źrenice się rozszerzają, tętno wzrasta, a człowiek zostaje opętany miłością. Budzi się wyspany, problemy, które kiedyś nie dawały mu spać po nocach, tracą na znaczeniu; czuje szczęście, chce śpiewać, tańczyć, podskakuje z radości. Sprawcą tego całego zamieszania jest fenyloetyloamina (PEA), która działa jak narkotyk i jednocześnie nie jest szkodliwa dla organizmu. Wystarczy spotkanie z obiektem naszych westchnień, wspomnienie wczorajszego wieczoru, by PEA bombardowała nas nową dawką, a my nagle czujemy ucisk w żołądku. Ach, te słynne motylki.

Mijają tygodnie, gdy zakochani patrzą na świat przez różowe okulary, a gdy każde z nich wraca do swojego domu, czują ból rozłąki. Chcą spędzać ze sobą każdą chwilę - to zasługa dopaminy, hormonu spokrewnionego z amfetaminą, która sprawia, że bezkrytycznie patrzymy na drugą osobę. Jeśli nawet znajomi jednego z zakochanych, widzą wady jego drugiej połówki, on ich nie dostrzega. Co więcej, będzie bronić obiektu swoich westchnień i prędzej obrazi się na przyjaciela, z którym trzyma od dziecka, niż uwierzy w jakiekolwiek złe słowo o swoim wybranku.

Związek się rozwija, spędzacie ze sobą dużo czasu, dzwonicie, smsujecie, jesteście w ciągłym kontakcie. A później, on nie odpisuje przez 15 minut, a Ty od razu myślisz, że jest u swojej byłej. Ogrania Cię ogromne nieszczęście, denerwujesz się i snujesz czarne scenariusze. Później on dzwoni, a Ty nie przebierasz w eufemizmach określających własne zachowanie. Za te skoki nastrojów odpowiedzialna jest serotonina. Jej gwałtowny spadek powoduje właśnie takie zachowania. Ba, przy pierwszym konflikcie cierpisz równie mocno jak chory na depresję.

Zobacz: Czy Twój związek jest toksyczny? Jak powstają toksyczne relacje i jak je rozpoznać?

Zakochanie - ile trwa?

Nic, co dobre nie może wiecznie trwać. Hormonalny chaos uspokaja się po 1,5 - maksymalnie - 4 latach. I co wtedy? Co dzieje się, gdy opada namiętność, widzimy wady partnera i zastanawiamy się, czy to była miłość czy zakochanie? Wiele par rozpada się właśnie po magicznych 2-3 latach. Gdy opadną hormony, zaczyna brakować tego cudownego, podobnego do haju stanu niektórzy rozglądają się za innymi obiektami westchnień.

Ci, którym uda się zbudować trwały związek, ciągle są pod wpływem endorfin. Chwile spędzone z drugą osobą nadal dają im szczęście i poczucie bezpieczeństwa. Nie zapominajmy, że za miłość odpowiada także oksytocyna, która wydziela się podczas seksu i karmienia piersią. Wzmacnia doznania seksualne i instynkt macierzyński. Jednak, jeśli mózg nie produkuje tych dwóch hormonów, druga osoba staje się dla Ciebie obojętna.

Opisany wcześniej hormonalny chaos sprawia, że partnerzy chcą się ze sobą kochać. Najlepiej nieustannie. Całymi dniami. W szalonych miejscach. Jednak, gdy wytarzanie neuroprzekaźników maleje, spada ochota na seks, który nigdy jednak nie przestaje odgrywać w związku ważnej roli. Jeśli związek przetrwał, nie można wystrzegać się zatem rutyny. Konieczne jest odkrywanie siebie na nowo.

Zobacz: Dlaczego kobiety kłamią w łóżku?

Zakochanie z czasem

Oczywiście nie każda para rozstaje się po okresie zakochania. Jednak nawet ci, którzy przetrwali, są świadomi zmian, które w nich zaszły. Jak pielęgnować uczucie i nie dopuścić do jego wypalenia?

5 rad na szczęśliwy związek

1. Szczerze rozmawiajcie. Zastanawiasz się, dlaczego druga osoba nie spełnia Twoich potrzeb i oczekiwań, ale czy ona w ogóle je zna? Znam parę, która na mediacji, do której doszło na tuż przed planowanym rozwodem, wyznała sobie swoje wszystkie potrzeby. Ona chciała tylko jednej rzeczy, żeby on, wchodząc rano do kuchni, mówił: "Dzień dobry kochanie". On miał w zwyczaju pytać jedynie o śniadanie. Odkrycie tej potrzeby zmieniło ich nastawienie do rozwodu, bo jak się okazuje, wypowiadanie co rano tych trzech słów, nie było dla niego żadnym problem.

Niestety, ale ludzie zwykle nie czytają sobie w myślach, dlatego żeby poznać czyjeś potrzeby, konieczna jest rozmowa.

Zobacz: Jestem zazdrośnikiem! Czym jest obsesyjna zazdrość, skąd się bierze i jak się jej pozbyć?

2. Bądźcie sexy. Mężczyźni nie przestają być wzrokowcami, dlatego potrzebują zobaczyć swoją lubą w seksownej koszuli, a nie starej piżamie. Spróbujcie czegoś, czego nie próbowaliście nigdy wcześniej.

3. Wychodzicie. Wiecie, jakie zadanie dostają od terapeuty pary, które chcą uratować swój związek? Regularne randki. Wychodźcie z domu. Niech ona zrobi się na bóstwo, on założy koszulę i niech idą na kolację i do kina. I tak raz w tygodniu.

4. Akceptujcie swoje hobby albo znajdźcie nowe. Wspólne zajęcia utrwalają więzi.

5. Bierz i dawaj. Każdemu po równo, jeśli jedna osoba ciągle ustępuje i się podporządkowuje, nie wróży to dobrze dla związku. Potrzebna jest równowaga.

Zakochanie to piękne uczucie, które napędzają hormony. Jednak, gdy spada ich wydzielanie, miłość ustępuje miejsca rzeczywistości. Czy koniec zakochania jest równoznaczny z rozstaniem? Nie. Miłość istnieje, tylko należy odpowiednio ją pielęgnować.


Zdjęcia:

Photo by Lana Abie on Unsplash

Photo by Aziz Acharki on Unsplash

Photo by Kristina Litvjak on Unsplash

Photo by Fabrizio Verrecchia on Unsplash

Photo by Timo Stern on Unsplash


Zobacz również:

Dysfunkcje seksualne w depresji.

Depresja jedno z najczęstszych zaburzeń psychicznych w obecnym czasie,a prognozy Światowej Organizacji Zdrowia WHO mówią, że do 2020 roku będzie drugą chorobą co do częstotliwości występowania z jaką będzie zmagał się świat. W przebiegu zabur...

Czytaj więcej

Zaburzenia orgazmu u kobiet

Fenomenem bliskości w związkach jest poczucie seksualności kobiety i mężczyzny. Z punktu biologii seks jest gwarancją przedłużenia gatunku. Patrząc na sferę psychiczną i emocjonalną, daje nam poczucie spełnienia, oraz podnosi nasze poczucie akceptacj...

Czytaj więcej

Jak pokonać lęk przed ślubem? Gamofobia czyli ucieczka sprzed ołtarza

Piękne słoneczne dni od maja do października są czasem obfitującym w śluby. W obecnych czasach z dużym wyprzedzeniem i rozmachem planujemy ślub i wesele. Biała suknia, idealny garnitur, nauka pierwszego tańca czy dodatkowe atrakcje dla gości, dopiesz...

Czytaj więcej