Tożsamość w cyberprzestrzeni
Redakcja Lumine

Dzisiejszy świat i nasze życie dzielimy na tryb on-line i off-line. Wiele osób nie wyobraża sobie życia bez dostępu do sieci. A młode pokolenia uznają Internet za coś tak oczywistego jak błękit nieba. Właściwie ich większość życia toczy się w cyberprzestrzeni. Często tworząc w niej zupełnie oderwaną i inną od rzeczywistości tożsamość, spełniają fantazje, łamią zasadę stałości własnego ja, zmieniając je każdym kliknięciem myszki. Czym jest tożsamość w cyberprzestrzeni? Jak ją możemy kształtować oraz jakie pełni funkcje w nierealnym świecie Internetu?

Tożsamość

Definicja tożsamości jest dość złożonym obiektem rozważań wielu nauk. Psychologii, socjologii, pedagogiki. Tożsamość jednostki to najprościej ujmując narzędzie które opisuje człowieka, to jego istota określająca zachowania, postepowanie, logikę działania zdobyte doświadczenia w oparciu o spełniane role w społeczeństwie. W przeszłości granice tożsamości człowieka były niejako formowane zasadami społecznymi. Od dziecka ukierunkowane na sztywne zdobywanie cech które były dobre i funkcjonalne w akceptowanych ideach i praktykach społecznych. Człowiek we współczesnym świecie nie ma już narzucanych norm dla kształtowania tożsamości. Coraz częściej jako jednostka świata konsumpcyjnego nasza tożsamość przypomina zlepek przypadkowych doświadczeń, wewnętrznych sprzeczności, czy ciągle zmienianego zgodnie z trendami na chwilę jej charakteru. Brak jest jej uporządkowanych reguł zapewniający byt i stałą akceptację w społeczeństwie konsumpcyjnym i szeroko otwartym na nowe możliwości rozwoju. Zyskaliśmy wolność w sferze konstruowania i zmian naszego ja. Dawniej obowiązywała zasada „bądź taki a jakim być nie wolno” dziś słyszymy „ możesz być taki jak chcesz, codziennie inny”. Z powodu braku ograniczeń i zasad nasza tożsamość w pogoni za coraz to lepszą wersją, rozmywa się i staje się prowizoryczna. Szczególnie w odniesieniu do funkcjonowania w cyberprzestrzeni.

ja w cyberprzestrzeni

Cyberprzestrzeń

Tu jak się okazuje mamy pole do działania. Możliwości budowania i rekonstrukcji swojej tożsamości w wirtualnym świecie jest nieograniczona. Rzeczywistość w realnym świecie w porównaniu z życiem w sieci wydaje się bezbarwne i nudne. I co najważniejsze, niesie za sobą konsekwencje niektórych działań, gdzie w cyberprzestrzeni jest tylko chwilą bez znaczenia. Rozpływa nam się niejednokrotnie nasz realny świat w zderzeniu z cyberprzestrzenią gdy nie ma on odzwierciedlenia w niej i jest bezbarwny w porównaniu z zżyciem online. Tu wszystko dzieje się zdecydowanie szybciej i bardziej interesująco. Część doświadczeń czy zjawisk tzw. realu jest już mniej ważnych, lub jeśli są, szukamy ich odbicia w internetowym życiu gdzie możemy dowolnie je konstruować. Bo w rzeczywistym świecie by jakieś doświadczenie miało miejsce potrzebujemy działania, planów np. odbycie podróży. W cyberprzestrzeni mamy to na wyciagnięcie ręki. A to gdzie w danej chwili jesteśmy i czym się interesujemy lub z kim rozmawiamy jest wypadkową chwili i naszej aktualnej potrzeby. Często zagłębiając się w świecie Internetu mamy uczucie oderwania od rzeczywistości. Nie ma tu znaczenia nasze pochodzenie, rasa, płeć, wykształcenie. Cyberprzestrzeń daje nam przekonanie, że uwalniamy się społecznych ograniczeń, możemy łatwo się przemieszczać, zmieniać zainteresowania, obiekty mogą być ze sobą sprzeczne i w każdej chwili możemy się wycofać, lub zacząć wszystko od początku. Tu sami tworzymy swój świat według swoich potrzeb. Powoduje to, że nasze przeżycia i doświadczenia są fragmentaryczne i tożsamość budowana w wirtualnym świecie również jest taka.

Cybertożsamość

Teraz to cybertożsamość w dużej mierze staje się nadrzędną siła funkcjonowania a realny świat jest obok, dodatkiem do godzin spędzonych w wirtualnym świecie. Ale, to ten świat cyberprzestrzeni daje nam budowanie własnego ja zgodnie z naszymi marzeniami. Możemy być kim chcemy, według naszych idealnych wyobrażeń, bez konsekwencji. Gdy istniejemy i tworzymy siebie poniekąd poza realnym społeczeństwem to zależne jest właściwie od naszych nastrojów. W realnym świecie, by mieć zauważoną tożsamość, musimy zostać zaakceptowanym, oraz spełniać kryteria uznane przez społeczeństwo. W cyberprzestrzeni ogranicza nas nasz nastrój a zmienność naszej tożsamości odpowiada kliknięciu i przybraniu innej wersji, zależnej i dostosowanej np. do grupy dyskusyjnej. Dużo łatwiej również w cyberprzestrzeni zostać zaakceptowanym. Tworząc wymyślony obraz siebie. Logując się do sieci szukamy rozwiązania naszych problemów, czy kompleksów na różnych forach, klubach dyskusyjnych, podobnych społecznościach. Tak odnajdujemy akceptację i uwagę o którą zdecydowanie łatwiej niż w realnym świecie. Przykładem może być osoba nieśmiała, która w Internecie stworzy swój obraz jako otwarta postać z ogromem walorów i ciekawości życia, tu nikt tego nie zweryfikuje i nie oceni jak w realnym świecie. Nałożona e-maska pozwala na tworzenie historii i nie ma ryzyka, że coś pójdzie nie tak. Zawsze można się dopasować, zmienić lub po prostu zniknąć. Zaprzecza to naszym przekonaniom o idei stabilności właściwej tożsamości, która stanowiła dla nas podstawę funkcjonowania i norm przyjętych przez społeczeństwo. Dawała poczucie bezpieczeństwa i stabilności uczyła nas radzenia sobie z problemami i pokazywała autentyczne zdarzenia, relacje i uczucia . W cyberprzestrzeni i stworzonej przez nas cybertożsamości one występują, ale są niestałe, pozorne i ulotne.

cyberprzestrzeń  pokolenie Otaku

Cyberfizyczność

Brak weryfikacji i interakcji w cyberprzestrzeni, oraz fakt, że uczestniczymy w niej jakby „bez ciała” lub wykorzystujemy reprezentacyjne formy np. avatary, ma to wpływ na brak, lub nasz wybór płci. Świat realny kategoryzuje i zasadniczo reguluje postrzeganie nas poprzez płeć. Od wieków to jeden z ważniejszych wyznaczników tożsamości kobieta-mężczyzna. W świecie Internetu, rozmazaniu może ulegać nasza płciowość. Wiąże się to z możliwością odgrywania ról. Przekraczając w ten sposób granice różnic płciowych. Oczywiście jak większość rzeczy w cyberprzestrzeni i życiu online jest iluzoryczna i pozorna do momentu wylogowania.

Na koniec warto wspomnieć o pokoleniu Otaku – dzieci mediów, najbardziej widoczne w społeczeństwie Japonii, bo tam to zjawisko osiągnęło swoje apogeum. Otaku to osoby wychowane w wirtualnym świecie, gdzie nad realne życie przekładają, komunikację medialną. Ich życie toczy się upozorowanym nierzeczywistym świecie, gdzie granica realności zlała się i uległa zamazaniu z nierealnym cyberświatem. Ich życie w cyberprzestrzeni opiera się na fragmentarycznym, postrzeganiu świata, poprzez zdobywane informacje. Edukację w szkole, zdobyte dane, ale bez obrazu całości tylko hasłowo. Wszelkie informacje oderwane są od kontekstu społecznego są celem samym w sobie, wiedza jest bez wartości. Pokolenie Otaku nie tworzą realnych sympatii, nie mają partnerów, kochanków, nie potrafią zbudować relacji emocjonalnych. Żyjąc w sieci czują się komfortowo. Cyberprzestrzeń daje im poczucie bezpieczeństwa, uczy braku odpowiedzialności, daje wolność tworzenia swojej cybertożsamości. Relacje ludzkie zastępuje im cyberseks, manga i gry komputerowe, gdzie narcystycznie i anonimowo mogą funkcjonować.

Żyjąc w XXI wieku ciężko nie współgrać z cyfrowym światem. Oferuje on nam równie wiele pozytywnych aspektów. Właściwie jest już nieodłącznym elementem codzienności. Pytanie tylko czy należy pochylając się nad wartościowaniem tych dwóch światów uznać któryś z nich za lepszy? Zapewne cyberprzestrzeń dając nam tak wiele możliwości zmian, tworzenia i poznawania podkreśla swój brak autentyczności i realności. Często ukazując jak jest pozorna i nierealna patologizuje naszą realną, prawdziwą tożsamość. Świat sieci też przecież ma cechy społeczności, a ucieczki od funkcjonowania w jakiejś przestrzeni społecznej jest niemożliwe. Możemy zaakceptować cyberprzestrzeń i cybertożsamość jako naszą formę praktyki, uczącej nas budowania własnego ja, dając nam możliwości spełniania fantazji, marzeń i poszerzania naszego realnego świata. Człowiek w życiu realnym szuka ucieczki od monotonii, dąży za ekscytacją, można przyjąć, że właśnie ta cyberprzestrzeń daje nam możliwość spełniania tych praktyk uosabiania marzeń. Pamiętając o ciemnej stronie tego wirtualnego świata gdzie może być on początkiem uzależnień, hejtu, oraz nadużyć.


Zdjęcia:

Photo by Grzegorz Walczak on Unsplash

Photo by Jefferson Santos on Unsplash

Photo by Jens Johnsson on Unsplash


Zobacz również:

Dieta w nerwicy. Co warto jeść, a czego unikać?

Słowa Hipokratesa odegrały zasadniczą rolę dzisiejszej medycyny: Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem– od dawna zatem wiadomo, że dieta i żywienie zbilansowane w odpowiednie składniki i witaminy, jest jednym z najważnie...

Czytaj więcej

Chcę mieć dziecko, a nie mogę - depresja w niepłodności

Niepłodność dotyka wielu aspektów życia człowieka. Godzi w poczucie własnej wartości, podważa kobiecość i męskość. Nie  spełnia oczekiwań otoczenia, psuje relacje w związku, budzi lęki dotyczące własnej osoby, partnera czy wspólnej...

Czytaj więcej

Nerwica natręctw. Jak pokonać obsesję?

Nerwica natręctw, zaliczana do zaburzeń układu nerwowego, nazywana jest także chorobą obsesyjno- kompulsywną (ang. OCD). Pierwsze sygnały zaburzeń pojawiają się już w wieku młodzieńczym, nawet przed 15 rokiem życia, natomiast u około połowy osó...

Czytaj więcej