Dlaczego reagujemy agresją? Jak świat w pandemii reaguje złością
Redakcja Lumine

Napięcie związane z rozprzestrzenianiem się pandemii budzi w nas frustrację, gniew i bunt. Spotykamy się z agresją, szykanami, hejtem czy dyskryminacją wobec osób innej narodowości. Skąd takie zachowania?

Media donoszą o aktach agresji, Łuków trzech nastolatków atakowało mieszkankę narodowości wietnamskiej. Rzucali śmieciami, wyzwiskami i spluwali w jej stronę. We Wrocławiu pobito kucharza pochodzącego z Chin od lat mieszkającego w Polsce. Agresywne zachowania wobec studentów AWF w Gdańsku pochodzących z Chin. Fala hejtu, która doprowadziła do samobójstwa lekarza w Kielcach. Skąd nagle taki ogrom nienawiści wobec drugiego człowieka?

Co się z nami dzieje?

Źródłem takich zachowań jest strach. Boimy się, a winę za rozpowszechnienie się wirusa obwiniamy właśnie osoby pochodzące z terenu gdzie po raz pierwszy pojawił się koronawirus. Ten fakt obudził w wielu osobach zachowania rasistowskie, stał się punktem zapalnym. Bo strach przed zachorowaniem nas lub kogoś z bliskich, oraz wizja śmierci wyzwala w nas lęk. A lęk budzi w nas zachowania instynktowne, agresję chcemy się bronić. Stąd wrogość wobec osób pochodzenia azjatyckiego. Co ciekawe oceniając negatywnie i atakując osoby pochodzące z Chin nawet przez chwilę nie zastanowimy się, że te osoby od lat mieszkają obok nas. Niepokojące jest, że tego typu zachowania agresywne pojawiają się także w innych krajach Europy. W jaki sposób agresja ma nas obronić i czemu ona służy?

Agresja

Wiemy, że podłożem agresji jest miedzy innymi strach. Aktualnie najbardziej boimy się zachorowania, oraz możliwego cierpienia z powodu choroby. Dodatkowo sytuacja izolacji budzi w nas frustrację, czujemy się ograniczeni. A także ogromna niepewność o jutro związana z destabilizacja gospodarczą. To wszystko napawa nas niepokojem, bezsilnością i lękiem. Nie radząc sobie z tak ogromnym strachem i destabilizacją szukamy ujścia tych emocji. Agresje kierujemy na zewnątrz, najprościej w innych. Kolejnym powodem do wystąpienia reakcji agresywnych jest frustracja. Najczęściej nawet obserwując dzieci możemy zauważyć, że zachowania agresywne występują w momencie gdy dziecko napotyka przeszkodę. Reakcją, gdy przez nią nie ma możliwości osiągnięcia swojego celu jest właśnie frustracja, która narastając budzi zachowania agresywne. I tak przed oczami pojawi się dziecko wrzeszczące tupiące płaczące i bijące. Z wiekiem dziecko uczy się jak reagować na wzrastającą złość, by nie doprowadzić do zachowań agresywnych. W obecnej sytuacji dla nas zupełnie nowej możemy reagować ja to dziecko. Sama złość jest bardzo silnym uczuciem. To jedna z podstawowych emocji. Dobrze pokierowana może być źródłem motywacji, jednak niemożliwość poradzenia sobie z jej siła spowoduje agresję. W trakcie życia uczymy się reakcji na uczucia frustracji czy złości. Często takie zachowanie ukształtowało w nas przekonanie, że warto być agresywnym, bo uzyskujemy korzyści. Tak będziemy postępować. Bo nam się to opłaca. Agresji możemy nauczyć się obserwując osoby z naszego otoczenia. Jeśli w domu jest agresja dziecko nauczy się jej, bo to jest mu najbliższe jako radzenie sobie ze złością. I nawet jeśli nie doświadczy się jej w domu to z czasem w innym środowisku jak szkoła czy podwórko zetkniemy się z agresją. Istotą sprawy jest by umieć reagować na uczucia wcześniej wywołujące agresję, na złość, strach frustrację tak by rozładować negatywny ładunek zanim przerodzi się on w agresywne zachowania. Aktualne odczuwamy strach, frustrację i ogóle sam fakt zupełnie nowej niejasnej sytuacji budzi w nas instynktowne zachowania „walcz lub uciekaj’’ a zachowanie agresywne dla niektórych jest jedyną formą dającą rozładowanie napięcia z tymi uczuciami zawiązanymi.

Czy zachowania agresywne w związku z epidemią będą się nasilać?

Na pewno zachowania takie będą miały miejsce. Z czasem pojawi się też coś takiego jak „efekt zblednięcia”. Zmienimy wrogie nastawienie, gdy zachorowań będzie więcej. Wtedy to źródło i pierwsza chora osoba ulegnie rozmyciu. Zmienimy postrzeganie, bo problem będzie dookoła nas. Bo wśród chorych będą osoby z naszej rodziny, sąsiedzi, znajomi i przyjaciele. Wobec nich nie będziemy agresywni tu pojawią się ludzkie odruchy jak współczucie, chęć niesienia pomocy i wsparcia. Owszem agresja pozostanie na poziomie grupy. Już teraz spotykamy się z ogólnym upominaniem osób, które nie przestrzegają higieny, nie przestrzegą zasady #ZostańWdomu czy kłamią medyków. Są zagrożeniem, nie dostosowują się do ogólnie przyjętych zasad, by pokonać wroga. I tak wobec tych grup nadal będą widoczne akty agresji. Aktualnie wrogość skierowano w osoby, które wróciły z zagranicy, czy pochodzące z Chin. Z czasem zniknie ta wrogość, bo jak się okazuje zarazić się można w osiedlowym sklepie czy wsiadając do windy w bloku.

Czy to, że choroba dotyka wszystkie grupy społeczne zmieni coś i będziemy mniej agresywni wobec siebie?

Agresja jest od wieków z ludzkością. I jak pokazuje historia niestety pomimo wielu tragicznych doświadczeń dotykających ludzi nie znika. Owszem, obecna sytuacja dla wielu osób będzie doskonałą lekcją i po zakończeniu epidemii inaczej spojrzą na swoje życie. Dla nas nawet przebywanie tak długo z własną rodzina i bliskimi, może być powodem nie raz do agresji, co jest zdecydowanie próbą dla wielu rodzin, związków czy relacji. Na pewno skończy się podział na klasyfikację według konsumpcji. Bez względu na zasobność portfela, zajmowane stanowiska, teraz świat podzielony jest na zdrowych i chorych. Traktujmy się wszyscy z szacunkiem, nie szukajmy winnych a energię łączmy w walce z epidemią.


Zdjęcia:

Photo by Luz Fuertes on Unsplash

Photo by Macau Photo Agency on Unsplash

Photo by cheng feng on Unsplash


Zobacz również:

Emocje. W jakim stopniu kierują naszym życiem?

Nasze uczucia ujawniają się częściej szybciej niż rozsądek i czasem one decydują o tym co w danej chwili robimy. Nie zawsze jest to mądre, ale spróbujmy tłumaczyć osobie zakochanej to tylko emocje zachowuj się rozsądnie. Kiedy dana osoba całko...

Czytaj więcej

Chcę się zabić. Co robić gdy mam myśli samobójcze?

Kiedyś temat tabu, dzisiaj element otaczającej nas rzeczywistości. Nie wierzycie? W Polsce 15 osób dziennie podejmuje próbę samobójczą, swój cel osiąga 11 z nich, reszta zyskuje miano niedoszłych samobójców....

Czytaj więcej

Jak radzić sobie z atakiem lęku?

Jeśli raz w życiu doświadczyło się ataku paniki, uczucia tego nie można porównać do żadnego innego. A jak tym, którzy takie sytuacje znają ze słyszenia, przybliżyć ten stan?

Czytaj więcej