Czym jest japoński wirus hikikomori? Dlaczego młodzi ludzie izolują się społecznie?

Hikikomori to nazwa wywodząca się z Japonii, używana do nazwania stanu, w którym człowiek przestaje wychodzić ze swojego pokoju, zrywa kontakty społeczne, nie wchodzi w związki. Skąd się bierze?

Pamiętasz głównego bohatera filmu "Sala samobójców"? Gdyby poddać go diagnozie, można by zastanowić się, czy przypadkiem nie cierpi on na hikikomori. Termin ten powstał w Japonii, skąd zresztą do nas przywędrował. Już w latach 70. XX wieku tym kraju zaobserwowano specyficzne zjawisko unikania szkoły przez nastolatków. Jednak nie były to klasyczne wagary. Młodzi, których dotykał problem, zamykali się w swoich pokojach i nie wychodzili z nich nawet do rodziny, po jedzenie czy do toalety.

Czym jest hikikomori?

Samo słowo hikikomori powstało z połączenia z "hiku" (oznaczającego wycofanie) z "komoru" odnoszącego się do ukrywania się. Choć problem został namierzony w Japonii, przypadki odnotowano na całym świecie, łącznie z Polską. Możesz spotkać się również z nazwą "Social withdrawal" lub po prostu społeczne wycofanie.

Szacuje się, że hikikomori dotyczy nawet 0,5 - 1,2 miliona młodych Japończyków, bowiem przypadłość częściej dotyka młodych mężczyzn - nastolatków i dwudziestoparolatków. Z kolei w Polsce pierwszy przypadek w 2001 roku zdiagnozował Marek Krzystanek i opisał go w książce "Kryzysy, katastrofy, kataklizmy w perspektywie psychologicznej" i uznał hikikomori za jedną z nękających świat "chorób". Klasyfikacje DSM i ICD hikikomori za chorobę oficjalnie nie uznają, dlatego przezornie umieszczamy wyraz ten w cudzysłowie. Hikikomori można by zapewne podciągnąć pod zaburzenia depresyjne.

Zobacz: Dlaczego nastolatki uciekają z domów?

hikikomori co to

Skąd bierze się hikikomori?

Dlaczego młodzi ludzie rezygnują z własnego życia na rzecz zamknięcia się w czterech ścianach? Zacznijmy od rodowodu tego tajemniczego schorzenia. Hikikomori wywodzi się z Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie panuje niesamowicie silna presja i to od najmłodszych lat. Młodzi ludzie nie mają czasu na zabawę i odpoczynek. Już na starcie biorą udział w wyścigu szczurów. Późno wracają ze szkoły, bo po klasycznych lekcjach czekają ich dodatkowe. Po powrocie do domu, zasypiają ze zmęczenia, a w środku nocy budzą się z przerażeniem, bo przecież muszą przygotować się do następnego dnia w szkole. I tak przez cały tydzień.

Presja to jedno, a drugie to rodzina, która hikikomori może podtrzymywać. W Japonii nie brakuje tzw. rodzin symbiotycznych, czyli takich, w których 30-40 latkowie ciągle żyją na garnuszków rodziny. Nie pracują, nie dorzucają się do rachunków, nie mają żadnych obowiązków. Są bierni, wycofani i nieobecni.

Skąd bierze się hikikomori?

Po czym poznać hikikomori?

Osoby hikikomori poznasz po odcięciu się od świata. Zamknięciu w pokoju i opuszczaniu go jedynie w momentach, gdy mają pewność, że nikogo nie spotkają. Nie mają pracy, rodziny, przyjaciół i znajomych. Ich cykl życia jest odwrócony - w dzień śpią, w nocy funkcjonują. I dodajmy, że to ich funkcjonowanie jest ekstremalne, bo po jedzenie wymykają się nocą, by nie spotkać współlokatorów. Unikają nawet toalety i korzystają z różnych środków ją zastępujących jak np. butelka w pokoju. Uciekają w świat sieci i wydaje się, że internet jest jedyną drogą komunikacji z nimi.

Zobacz: Dlaczego nastolatki się tną? Przyczyny i leczenie samookaleczeń

Po czym poznać hikikimori?

Jak leczyć hikikimori?

Stan hikikomori musi utrzymywać się co najmniej 6 miesięcy, by mówić o tym specyficznym schorzeniu. Ale w praktyce czasem ciągnie się latami. Z kolei kolejne problemy psychiczne nasilają się wraz z długością trwania społecznej izolacji. Osoby z hikikomori znajdą pomoc u psychiatry i psychoterapeuty. Przy czym, im wcześniej podjęte próby, tym lepsze efekty. Jednak do spotkania ze specjalistą konieczne jest opuszczenie pokoju i to ono jest największym wyzwaniem. Dlatego bywało, że do hikikimori lekarz docierał właśnie przez internet - taki zabieg podstawienia przyjaciela w sieci, pozwala na nawiązanie kontaktu i przeniesienie znajomości w świat realny. Powodzenie terapii hikikomori ocenia się na 30-70%, a na świcie powstały już specjalizujące się w terapii tego stanu ośrodki.


Zdjęcia:

Photo by Kyle Broad on Unsplash

Photo by Clement Souchet on Unsplash

Photo by Noah Silliman on Unsplash

Photo by Ihor Malytskyi on Unsplash

blog
Zobacz również